„Atlas Chmur”

Nie było to takie złe. Czytałem książkę (właściwie to słuchałem audiobooka), a nie oglądałem filmu, podobno film dużo słabszy ze względu na to, że sporo przekłamuje by zaspokoić polityczną poprawność. Większość wątków, zwłaszcza jak toczyły się w teraźniejszości, bądź przeszłości było dość smacznych, niestety jak tylko pojawiały się rozdział o przyszłości ( robot w sieci fast foodowej) czy postapokaliptyczne to było słabo, całość brzmiała dość dziecinnie i nie umywała się do Lema cz Dicka.